PODZIEL SIĘ

Karol Dąbski jeszcze niedawno mogliśmy go zobaczyć w najwyższych seriach kartingowych świata. Ścigał się jako kierowca zespołów fabrycznych w kategoriach międzynarodowych, a w Rotax Max challenge Poland na stałe wpisał się do historii polskich rozgrywek. Rozmawiamy z niezwykle utytułowanym, byłym mistrzem Polski, Karolem Dąbskim z Uniq Racing.

Chciałbym zapytać cię o ocenę jazdy twoich zawodników. Odgrywacie w tym sezonie główne rol ew swoich kategoriach. Na czym polega sekret Uniq Racing?
Nasz sukces zawdzięczamy przede wszystkim ciężkiej pracy. Po odniesionym zwycięstwie nie spoczywamy na laurach. Treningi są nieodzowną częścią sukcesu. Jeżeli nie chcesz ponieść porażki musisz włączyć motywację. Doskonałą motywacją są dobre wyniki na zawodach. Nie można się poddawać. Trzeba walczyć i mieć nadzieję do końca. Ważne jest żeby stawiać poprzeczkę coraz wyżej. Dlatego trenujemy oraz ścigamy się na torach za granicą w najbardziej prestiżowych zawodach. Doświadczenia można nabrać tylko kilometrami. Jedną z najważniejszych zasad dobrej jazdy jest praktyka. Tak więc sekret Uniq Racing polega na trenowaniu i doskonaleniu nabytych umiejętności, a potem wykorzystaniu ich na zawodach.

Zacznijmy od najmłodszych. Aleksander Wójcicki od momentu kiedy znalazł się pod namiotem Uniq wyraźnie przyspieszył…
Aleksander to młody zawodnik, który musi nabrać więcej doświadczenia. Jeździ z nami dopiero pierwszy rok i cieszę się, że ma duża motywację. Dzięki temu każde następne zawody będzie mógł jeździć coraz szybciej. Mam nadzieję, że w przyszłości stanie na podium.

W kategorii Mini Max królujecie. Oli Pyłka jest liderem stawki, wygrywał w Winter Cup i na Euro Challenge, w Polsce jest zdecydowanie najszybszy. Kilka słów oceny Oliwiera.
Oliwier Pyłka to bardziej doświadczony zawodnik. Przyjmuje całą krytykę i zawsze stara się poprawiać błędy. Dzięki zimowym treningom w Walencji zdobył dużo doświadczenia. Wykazuje się ogromną determinacją i uporem w dążeniu do celu. Oli to nie tylko szybki kierowca, który potrafi wykręcić najlepszy czas w wyścigu, ale również doskonale i szybko wyprzedza rywali co pokazał wyścig w Słomczynie.

To kierowca decyduje jaki ruch wykona,
to on jest odpowiedzialny za każdą sekundę swojego wyścigu.


Pozostali kierowcy również są szybcy. W ostatni weekend Kotaro Murai wyraźnie przyspieszył, zaliczał się do najlepszych na torze. Podobnie Victor Obarzanek. I oczywiście jeszcze Jerzyk Spinkiewicz, który niestety jest teraz kontuzjowany, ale w CEE wygrał zawody w Brucku…

Victor zaskoczył wszystkich w teamie i myślę, że nie tylko nas. Nie przypuszczaliśmy że pierwsze miejsca na podium przyjdą tak szybko. Victor jeździ dopiero drugi rok, a pierwszy z Uniqiem. Jego doświadczenie na torze w porównaniu z innymi zawodnikami jest o wiele mniejsze. Ale świetnie daje sobie radę. Natomiast Jerzyk jest z nami od początku w teamie. Jest to jego drugi rok w kategorii Mini Max. Choć mieliśmy problemy techniczne na początku sezonu, szybko sobie z nimi poradziliśmy, a Jerzyk nie poddał się, tylko silną determinacją, uporem i zaangażowaniem zaczął odnosić sukcesy. Jego wola walki zaowocowała podium w Brucku.

Jaki jest wasz patent na młodych kierowców?
W kartingu nie istnieje słowo patent. Każdy młody kierowca musi zmierzyć się z porażkami i błędami, ale najważniejsze to wyciągnąć z tego wnioski i jechać dalej. Wszystko zależy od kierowcy. To on decyduje jaki ruch wykona, to on jest odpowiedzialny za każdą sekundę swojego wyścigu. Ja jako trener tych młodych rokujących na przyszłość zawodników jestem dumny, że przyjmują z pokorą każdą uwagę. Jestem pewny że wspólnymi siłami będziemy odnosili coraz większe sukcesy. Według mnie nie istnieje perfekcyjne okrążenie. Zawsze można, a nawet trzeba starać się coś poprawić.

W kartingu nie istnieje słowo patent.
Każdy młody kierowca musi zmierzyć się z porażkami i błędami, ale najważniejsze to wyciągnąć z tego wnioski i jechać dalej.


Wśród juniorów „Unikalni” również należą do najlepszych kierowców. Kamil Donicz, Sylwek Aleksiejevas. Krótka ocena ich jazdy po dwóch rundach w Polsce.

Kamil Donicz jest w tym roku w bardzo dobrej formie. Wygrał rundę w Toruniu oraz w Słomczynie. Kamil jedzie bardzo szybko i równo. Sylwester nie do końca wiedział czy wystartuje na zawodach w Toruniu. Musiał odpuścić treningi, ponieważ ból żeber, którego doznał w Belgii na Euro Challenge był bardzo poważny. Sylwester nie poddał się i pomimo kontuzji wystartował w finałach. Dojechał na bardzo dobrym czwartym miejscu. To pokazało, że jest bardzo wytrwałym i dzielnym kierowcą. Natomiast w Słomczynie ustanowił najszybszy czas wyścigu w finale i uplasował się na drugim miejscu. Jestem z nich dumny. Obydwaj zrobili ogromny postęp w porównaniu z zeszłym sezonem.

Czy Mateusz Pyłka znów wywalczy bilet na finał światowy. Wyrósł mu poważny konkurent – Mateusz Kaprzyk. Jaką macie strategię na ten sezon?
Nie myślimy jeszcze o bilecie na finał światowy. Przed nami bardzo dużo zawodów nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Strategia jest prosta. Trzeba wygrać jak najwięcej wyścigów.

Chciałbym wrócić do młodziutkiego Japończyka. Kotaro zmienił w tym sezonie kategorię, ściga się w Mini, to zdecydowanie zmiana na lepsze. Jak byś ocenił jego jazdę w Słomczynie i jak prognozujesz na kolejne rundy?
Kotaro w zeszłym roku zadebiutował w Micro Max. Już wtedy pokazywał, że stać go na jazdę w pierwszej piątce. Mini Max to naprawdę radykalna zmiana dla młodziutkiego Japończyka. Jednak jak widzieliśmy po rundzie w Słomczynie daje sobie świetnie radę. Można go zobaczyć na czołowych miejscach w wyścigach. Niestety podczas ostatnich zawodów nie udało nam się stanąć na podium poprzez minimalny falstart. Każdy uczy się na błędach, ale ciesze się że Kotaro zrozumiał swój błąd i jestem pewny ze jeszcze pokaże w kolejnych wyścigach na co go stać.

Jako zespół macie szerokie kontakty w Japonii. W tym roku również wybieracie się na Festiwal Rotaxa do Japonii?
Rotax Max Festival w Japonii to jedne z największych zawodów w tym kraju, a przy tym genialna atmosfera. Bardzo chcemy tam pojechać. O szczegółach tych zawodów będziemy informować.

Rozmawiał Paweł Surynowicz
fot. Mirosław Stępiński (Polski Karting), Maciej Spinkiewicz, Archiwum
© Wszystkie prawa zastrzeżone

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here