PODZIEL SIĘ

Piotr Wiśnicki po raz pierwszy startuje w Rotax Euro Challenge. W Belgii zadebiutuje w stawce Junior Max. Ale wszyscy kartingowi kibice znają już tego sympatycznego i młodziutkiego kierowcę.

Oglądała go nie tylko cała kartingowa Polska, gdy sięgał po zwycięstwa w kraju, ale również Europa, kiedy znakomicie prezentował się w finale światowym w Portugalii, w centralno-wschodniej serii CEE czy tegorocznym Winter Cup w Walencji. Ten skromny i sympatyczny młodzieniec zachwycił swoją postawą w hiszpańskich wyścigach.

– W Winter Cup było bardzo dobrze. Impreza była fajnie zorganizowana i świetnie mi się w niej ścigało – mówi kierowca z Żelechowa. – Szkoda wyścigu finałowego, bo jechałem naprawdę szybko. Wyprzedziłem 19 rywali, ale pechowo uczestniczyłem w incydencie.

Piotr będzie miał w tym roku ciężki i niezwykle wymagający sezon. Rozpoczął w Hiszpanii, ale zobaczymy go również w Belgii, Włoszech, Francji, Portugalii oraz Szwecji. Jest polskim kadrowiczem na CIK FIA Karting Academy Trophy oraz jednym z kilku polskich kierowców, których będziemy dopingować w prestiżowym Euro Challenge.

Piotr Wiśnicki rozpoczął treningi wolne na torze w Genk. Fot. Mirosław Stępiński (Polski Karting)
Piotr Wiśnicki rozpoczął treningi wolne na torze w Genk. Fot. Mirosław Stępiński (Polski Karting)

Udział w tak wymagających zawodach w kategorii juniorskiej to spore obciążenie dla młodego kierowcy. Ten jednak nie czuje presji przed rozpoczynającym się na belgijskim torze pierwszym wyścigu w Euro Challenge.

Przed zawodami czuję się dobrze. Wiem, że będę musiał dotrzeć jeszcze jeden silnik. To moja druga impreza po Winter Cup. Liczę na to, żeby było podobnie – mówi Piotr Wiśnicki. – Ćwiczyłem dużo w domu, miałem sporo ćwiczeń siłowych. Pracowaliśmy też z psychologiem. Trenowaliśmy z zespołem ostatnio w Zielonej Górze.

Młodziutki podopieczny Marka Wyrzykowskiego liczy jednak siły na zamiary. Doskonale wie, że łatwo w stawce Euro Challenge nie będzie. Dlatego skromnie ocenia swoje szanse. – Chciałbym dostać się do finału A. Na pewno będzie ciężko, ale jestem dobrej myśli – podsumowuje.

Impreza już wystartowała. W Genk trwają treningi wolne. W czwartek juniorów czeka osiem sesji treningowych. W piątek treningi oficjalne. Wyścigi kwalifikacyjne w sobotę, a w niedzielę finały wszystkich kategorii.

tekst: Paweł Surynowicz
fot. Rafał Oleksiewicz, Mirosław Stępiński
© Wszystkie prawa zastrzeżone

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here