PODZIEL SIĘ

Michał Stępiński przed tygodniem we włoskiej Adrii był piekielnie szybki. Niestety, miał pecha w CEE. Zawiodła elektryka. Kierowca Uniq Racing w miniony weekend wystąpił również w inauguracyjnej rundzie Rotax Euro Challenge. To był kolejny występ Michała w tej serii. Niestety, nie zakwalifikował się do grupy finałowej i swój udział zakończył na repasażu.

To Twój kolejny sezon w Euro Challenge. Tydzień wcześniej startowałeś w Adrii w CEE. Jakie są Twoje odczucia po tych dwóch weekendach?
W Adrii byłem naprawdę szybki, miałem czasy bliskie pierwszej trójki, ale niestety nie dopisywało mi szczęście. Podczas treningów wszystko działało, a na kwalifikacje i wyścigi zaczęło się psuć. Szkoda, bo miałem szansę na podium.

Michal Stępiński

Zawiodła elektryka… Mówiło się, że limit pecha w tym sezonie wykorzystałeś. Ale zostałeś zauważony i pozytywnie oceniony nie tylko przez obserwatorów w Polsce. Jak było w Euro Challenge?
Myślę, że w Genk zabrakło mi treningów i doświadczenia. Mieliśmy jeden dzień jazdy po suchym torze, a na drugi dzień padało, więc nie miałem zbyt dużo czasu na nauczenie się późnego hamowania. W kwalifikacjach było bardzo ciasno, w mojej grupie byłem 20., a brakowało mi pół sekundy do pierwszego. Wystarczyło pojechać o 0.2 sekundy szybciej i bym się znalazł w pierwszej 12. w mojej grupie. W wyścigach kwalifikacyjnych uważam, że nie pokazałem na co mnie naprawdę stać. Pierwszy heat ukończyłem na miejscu z którego startowałem, czyli 18. W drugim wyścigu zostałem uderzony w tylni zderzak w pierwszym kółku, przez co wypadłem z toru i do mety dojechałem na końcu stawki. W ostatnim wyścigu również zostałem uderzony, przez co straciłem parę pozycji. W repasażu startowałem z 14. miejsca i na takim ukończyłem, przez co nie zakwalifikowałem się do finału. Moim zdaniem nie pojechałem najlepiej jak mogłem, a to, że cała stawka jechała podobne czasy, utrudniało mi doganianie zawodników przede mną.

Michał Stępiński

To Twój kolejny sezon w Euro Challenge. Czy zauważasz jakieś różnice?
Tak naprawdę to pojechałem i ukończyłem tylko dwa Euro Challenge w kategorii seniorskiej. Rok temu we Francji, Salbris i teraz w Genk, więc nie mam za dużo doświadczenia w tej serii.

Jakie plany na ten sezon? Gdzie Cię zobaczymy, gdzie wystartujesz?
Na pewno pojadę całe CEE i kolejną rundę Euro Challenge w Casteletto. Pod znakiem zapytania stoi reszta rund Euro Challenge i Kartingowe Mistrzostwa Polski.


fot. Mirosław Stępiński (Polski Karting)
Rozmawiał Paweł Surynowicz
© Wszystkie prawa zastrzeżone

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here