W miniony weekend na torze w Lonato we Włoszech rozegrano czwartą rundę WSK Super Master Series, w której udział wzięło 22 polskich kierowców. Jednym z nich był Remigiusz Samczyk, który doskonale radził sobie w kategorii OK Junior.
Mimo, iż kwalifikacje i prefinał był dla kierowcy brytyjskiego teamu Forza Racing bardzo udany, to jednak w finale zawodów zabrakło szczęścia. Remek nie ukończył wyścigu, odpadając an samym początku rywalizacji.
„To był weekend niczym kolejka górska w Lonato i dziś to potwierdziło” – napisał na swoim profilu społecznościowym. „Tempo wyścigu dzisiaj rano było naprawdę mocne i udało mi się wykorzystać każdą okazję, wygrywając półfinał po odzyskaniu ośmiu pozycji.”
„W finale wracałem do walki o podium, ale po kilku pierwszych okrążeniach kontakt z innym kierowcą zmusił mnie do wycofania się. To wielka szkoda, bo mierzyliśmy wysoko… Tak czy inaczej, dwa zwycięstwa między biegami eliminacyjnymi a półfinałem pokazują, że razem z zespołem możemy mierzyć wysoko w każdym wyścigu. Dziękuję wszystkim i moim sponsorom, do zobaczenia we Franciacorcie za dwa tygodnie” – czytamy we wpisie kierowcy.
Remigiusz Samczyk jest kierowcą brytyjskiego zespołu Forza Racing, w którym wcześniej ścigało się kilkoro polskich kierowców. Podczas weekendu w Lonato zajął trzecie miejsce w grupie treningu oficjalnego, co dało mu ósmą pozycję w czasówce OK Junior. Po czym w wyścigach kwalifikacyjnych zanotował drugą, trzecią i pierwszą pozycję. W prefinale również pojechał znakomicie i wygrał rywalizację pokonując osiem pozycji. Do finału ruszył z dziewiątego miejsca.
W tegorocznym cyklu WSK Super Master Series plasuje się na 11. pozycji w klasyfikacji generalnej.
fot. @Remek Samczyk Karting Driver
© ℗ Wszelkie Prawa Zastrzeżone




Facebook
Twitter
Instagram
YouTube
RSS