W miniony weekend we włoskim Jesolo wystartował sezon serii Rotax Central Europe.
Na podium stanęło trzech polskich kierowców. Jednym z nich był Dawid Maślakiewicz, który uplasował się na trzeciej pozycji w kategorii DD2 Max.
Dawid Maślakiewicz należy w ostatnich latach do najlepszych polskich zawodników DD2 Max. W ostatnim finale światowym Rotax Grand Finals zajął trzecie miejsce w finale, co było trzecim podium polskiego kierowcy w ćwierćwiecznej historii tej imprezy. W imprezie Bonus Cup Rotax Central Europe (dawna seria CEE) Dawid był jednym z faworytów do wygrania rywalizacji DD2 Max.
– P3 w RMC CE Bonus CUP to zdecydowanie poniżej mojego celu. Wygrane kwalifikacje i prefinał potem utrata jednej pozycji w finale i pechowy superfinał – tłumaczy na swoim profilu społecznościowym kierowca.
– Już na pierwszym zakręcie zostaję wypchnięty z toru i ruszam z 20 sekundową stratą. Tego nie dało się już odrobić, a mimo to zgarniam P3 – czytamy we wpisie.
Dawida Maślakiewicza wyprzedzili w klasyfikacji zawodów Austriak Christian Baumgartner oraz Litwin Nojus Gerulaitis. Bonus Cup był imprezą otwierającą sezon Rotax CE, ale nie wliczającą się do klasyfikacji cyklu.
– Już w następny weekend rusza pierwsza runda punktowana w sezonie. Wnioski wyciągnięte i chwila na dostrojenie sprzętu przed kolejnym weekendem – pisze kierowca.
W Jesolo, a więc na tym samym torze, w najbliższy weekend wystartuje inauguracyjna runda cyklu Rotax CE.
Dawid Maślakiewicz jest jednym z bohaterów najnowszego wydania magazynu Polski Karting #47, w którym znajdziecie rozmowę z trzecim kierowcą Rotax DD2 Max na świecie, jak również opis rywalizacji podczas Rotax Grand Finals w Bahrajnie.
Wydanie już niebawem dostępne w wersji drukowanej i cyfrowej.
Wydanie cyfrowe można czytać na stronie polskikarting.pl/wydanie-cyfrowe/


fot. @Dawid Maślakiewicz #455
© ℗ Wszelkie Prawa Zastrzeżone




Facebook
Twitter
Instagram
YouTube
RSS