W tegorocznym cyklu Rok Cup Poland zajął drugą pozycję w Junior Rok. Jest jedynym kierowcą, któremu udało się w Polsce pokonać lidera i zwycięzcę tej klasy.
Borys Błaszczyk to jeden z tegorocznych filarów teamu DD Motorsport w kategorii juniorskiej.
Przed kierowcą z Poznania światowa impreza Rok Cup Superfinal, w którym wystartuje w kategorii Senior Rok. Chcemy jednak wrócić nieco do rywalizacji w Rok Cup Poland. Borys Błaszczyk doskonale wykorzystał szansę i po znakomitej finałowej rundzie wskoczył na drugi stopień podium w klasyfikacji generalnej. W przyszłym sezonie wystartuje w wyższej klasie – seniorskiej. Rywalizację w Junior Roku zakończył obfitującym w podia sezonem.
Za nami tegoroczna seria Rok Cup Poland. Jak się czuje świeżo upieczony wicemistrz cyklu?
Czuję się świetnie. Zwłaszcza po ostatniej rundzie Rok Cup Poland, którą wygrałem i zostałem wicemistrzem tej serii. To dla mnie niezwykle ważny sukces.
Jak dla Ciebie przebiegał ten sezon? Jaki był? Co było szczególnego co zapamiętasz na długo?
Myślę, że sezon przebiegł dobrze. Oczywiście nie było łatwo, ze względu na ciężkich rywali, bo moi rywale byli bardzo groźni i potrafili jechać szybko. Na pewno zapamiętam na długo zwycięstwa w Toruniu i Zielonej Górze na koniec cyklu, które dało mi wicemistrzostwo Rok Cup Poland.
Która z rund była dla ciebie najtrudniejsza?
Piąta runda Rok Cup Poland w Biłgoraju. Miałem wtedy problemy z silnikiem. To niezwykle trudna sytuacja, bo nasz sukces też w dużej części zależy od sprzętu jakim dysponujemy. Bałem się czy nie skomplikuje to mojej sytuacji w klasyfikacji generalnej, ale nie ma tego złego, co na dobre nie wyjdzie. Skończyło się szczęśliwie. Ale tak, Biłgoraj będę pamiętał długo.
Pamiętam jak rozmawialiśmy w Zielonej Górze na inaugurację. To było twoje pierwsze podium po prawie dwuletniej przerwie, bo pierwszy raz stanąłeś na „pudle” we wrześniu 2024 w Bydgoszczy. Czy czułeś wówczas, że to będzie dobry sezon, że rozpoczął się bardzo udanie?
Tak. Dokładnie tak czułem, że to będzie dobry sezon ze względu na bardzo dobre tempo i dobre nastawienie. I tak też się stało. Czułem się świetnie podczas kilku rund, stawałem na podium. To było coś niesamowitego.
Jak patrzysz na rywalizację w kategorii juniorskiej z perspektywy trzech sezonów? W przyszłym roku zobaczymy cię w klasie senior, a jakbyś ocenił występy juniorskie? Co jest charakterystyczne dla tej kategorii?
Myślę, że z sezonu na sezon miałem dużo lepsze tempo na każdym torze. Miałem też więcej doświadczenia, więc było coraz lepiej. W przyszłym sezonie będziemy łączyć jazdę w samochodach i kategorii Senior. Charakterystyczna dla kategorii Junior Rok jest duża frekwencja na każdych zawodach.
Czy jest jakieś wydarzenie z całej twojej kartingowej kariery, które zapadło ci głęboko w pamięć?
Myślę, że pierwsze podium w karierze, czyli to w 2024 roku w Bydgoszczy.
Jakbyś określił karting w trzech słowach? Czym jest dla ciebie?
Rywalizacja, prędkość, zabawa.

Jak oceniasz polską rywalizację kartingową mając doświadczenie ścigania się zagranicą?
Za granicą jest dużo więcej zawodników, ale w Polsce też nie ma słabej stawki. Zagraniczną rywalizację oceniłbym na cięższą.
Jaki jest twój cel sportowy? Do czego zmierzasz?
Moim celem jest jazda w samochodach typu Porsche.
Gdzie widziałbyś siebie za 5 lat? Czy są to wyścigi, rajdy, coś innego?
W wyścigach samochodowych. Tak jak powiedziałem, czyli w wyścigach Porsche.
Skąd czerpiesz motywację? Czy masz kogoś kto stanowi dla ciebie wzór?
Moją motywacją na pewno są dalsze sukcesy, które chcę osiągnąć. Nie mam osoby, która stanowi dla mnie wzór.
Gdybyś miał przekazać młodszym kartingowcom jakieś przesłanie, rady. Co by to było?
Nigdy się nie poddawać i dążyć do swojego celu.

Notował Paweł Surynowicz
fot. Elena Bars; Łukasz Iwaniak (Media4U)
© ℗ Wszelkie Prawa Zastrzeżone




Facebook
Twitter
Instagram
YouTube
RSS