Remek Samczyk wystartował w kolejnej edycji Rok Cup Superfinal we włoskim Lonato.
Światowa impreza serii Rok była doskonałą okazją do powrotu do licznej stawki w międzynarodowych zawodach.
Remek zajął miejsce w ścisłej czołówce kategorii.
W oczekiwaniu na najważniejszy weekend wyścigowy sezonu, Kartingowe Mistrzostwa Świata na włoskiej La Conce, w ostatni weekend Remek Samczyk ścigał się w Rok Cup Superfinal, finale światowym serii Rok. To jego drugi finał światowy Rok Cup, w którym poprawił swój wynik. Przed dwoma laty finiszował w finale juniorów na 7. pozycji. Teraz wystartował w kategorii Senior Rok.
Rok Cup Superfinal jest zwieńczeniem sezonu dla Rokkersów. Kierowcy występujący w imprezach FIA i najbardziej prestiżowych zawodach międzynarodowych, koniec sezonu mają jeszcze przed sobą. Finał światowy jest dla nich doskonałą okazją na sprawdzenie się na tle monomarkowej stawki kierowców z całego świata.
Przed kilkoma tygodniami Remek przesiadł się z juniorskiego wózka do seniorskiej kategorii. I w tej klasie wystartował w Lonato. Debiut w seniorach wśród Rokkersów wypadł kierowcy MG Racing bardzo udanie. W czasówce Remek wygrał swoją grupę i w klasyfikacji generalnej walki o pole position uplasował się na drugiej pozycji. To dało mu start do heatów kwalifikacyjnych z pole position.

Kwalifikacje były dla Remka bardzo udane. Jego doświadczenie zdobyte na wielu międzynarodowych torach pozwoliło mu na bardzo pewne prowadzenie seniorskiego wózka w stawce kwalifikacyjnej. W pierwszym heacie kierowca z Tychów zameldował się na mecie jako pierwszy. W kolejnym ustąpił jedynie zdobywcy pole position Włochowi Reccardo Salemiemu. Kolejnego dnia w dwóch następnych wyścigach uplasował się na czwartej pozycji. Dało mu to trzecie miejsce w rankingu heatów i start do prefinału z pierwszej linii.
Niestety, wyścigu prefinałowego Remek nie ukończył, odpadając z rywalizacji na ósmym okrążeniu po incydencie. To znacznie skomplikowało sprawę ustawienia do finału, bowiem w klasyfikacji generalnej po prefinałach Remek został sklasyfikowany na 10. pozycji i z tego pola ruszył do finału.
W finale Remek potrzebował kilku kółek, by dojechać do ścisłej czołówki stawki i zająć piąte miejsce. Po siedmiu okrążeniach plasował się na plecach Oskara Hildebrańskiego, który jechał na czwartej pozycji. Pierwszą trójkę, która bardzo szybko odłączyła się od pozostałej stawki stanowili trzej kierowcy teamu Zanchi Motorsport i to oni ostatecznie zajęli trzy pierwsze pozycje.
Remek Samczyk finiszował na piątym miejscu i również stanął na podium, bowiem w Rok Cup Superfinal nagradzanych jest pięciu kierowców finału.

Okazałe trofeum jakie odebrał kierowca MG Racing z pewnością będzie symbolizować jego debiutancki start w klasie seniorskiej finału światowego Rok Cup. Impreza światowa Rokkersów był kolejnym elementem przygotowań do mistrzostw świata na La Conce. Elementem bardzo udanym.
Kierowcę wspierają

fot. Joanna Lenart
© ℗ Wszelkie Prawa Zastrzeżone




Facebook
Twitter
Instagram
YouTube
RSS