Remek Samczyk zakończył tegoroczny cykl FIA Kartingowych Mistrzostw Europy w szwedzkim Kristianstad. Kierowca z Tychów nie zaliczy finałowej rundy do najlepszych. To był weekend diametralnie różny od wcześniejszego Champions of the Future.
Rywalizacja w ramach Kartingowych Mistrzostw Europy kategorii OK Junior zakończyła się zwycięstwem brytyjskiego kierowcy Willa Greena z Kart Republic. Remek Samczyk uplasował się na 19. pozycji w klasyfikacji generalnej i jest to najwyższa pozycja polskiego kierowcy w tegorocznym cyklu.
Jednak weekendu w Kristianstad Remek nie zaliczy do najbardziej udanych.
„Sobota była pełna powrotów i wyprzedzeń! Niestety, wczorajsze kwalifikacje wpłynęły na nasz weekend, ale nie skreśliły naszego ducha walki. Mieliśmy dziś w kalendarzu trzy biegi, z których dwa ostatnie przyniosły pozytywne rezultaty, plasując się w pierwszej dziesiątce i zyskując łącznie 14 pozycji. Wrócimy jutro, gotowi dać z siebie wszystko, jak zawsze. Do dzieła!” – pisał pełen entuzjazmu w trakcie zawodów na swoich „socialach” Remek Samczyk.
W czasówce uplasował się dopiero na 41. pozycji, co skomplikowało walkę w heatach kwalifikacyjnych. Mimo to podjął rękawicę i rozpoczął walkę o wejście do grupy finałowej. Pierwsze dwa wyścigi nie były udane. Najpierw strata jednej pozycji względem startu i 14. pozycja, później zakończenie rywalizacji tuż po starcie i DNF.
Drugiego dnia kwalifikacji było znacznie lepiej. Choć jeszcze w otwierającym sobotnie zmagania wyścigu Remek nie zanotował rezultatu zgodnego z oczekiwaniami. 20. miejsce i strata 6 pozycji. Ale w kolejnym było znacznie lepiej. Przesunął się o 8. pozycji i minął metę jako 6. kierowca. W kolejnym również było dobra. +6 pozycji i 8. miejsce na mecie. Po wyścigach kwalifikacyjnych Remek zajął 36. pozycję i wszedł bez problemów do super heatu.
Czekało go bardzo trudne zadanie, bowiem start ze środka stawki jest zawsze problematyczny. A Remek ruszył z samego środka, czyli z 18. pozycji. Już na początku stracił kilka miejsc w twardej i bezpardonowej walce. Na siódmym okrążeniu incydent spowodował, że stracił szansę na awans spadając na 31. miejsce. Na kilku ostatnich okrążeniach podjął udaną próbę zdobycia kilku pozycji, ale ostatecznie minął metę na 30. miejscu, a po weryfikacji kar uplasował się jako 25. kierowca. Finał odjechał wraz z pierwszą 18-stką kierowców. Naszemu bohaterowi zabrakło 11 punktów do awansu.
„To nie było zakończenie Mistrzostw Europy, jakiego oczekiwałem w Kristianstad. Niestety, kwalifikacje i kilka sytuacji podczas wyścigów kwalifikacyjnych nam nie pomogły, ale nawet w dzisiejszym Super Heat dałem z siebie wszystko, żeby odzyskać jak najwięcej pozycji!
Wielkie podziękowania dla Energy Corse Racing Karts za ich ciężką pracę, dla mojego mechanika i dla wszystkich moich sponsorów! Czas na krótką przerwę wakacyjną, reset, a potem wrócimy gotowi na ostatnie wyścigi sezonu, w tym Mistrzostwa Świata” – napisał na swoim profilu społecznościowym Remek Samczyk.

Kierowcę wspierają

fot. Matteo Segato
© ℗ Wszelkie Prawa Zastrzeżone




Facebook
Twitter
Instagram
YouTube
RSS