W amerykańskiej Kalifornii zakończyły się rozgrywki California Pro Kart Challenge.
Wicemistrzem kategorii Masters Shifter został Marcin Kłoda, od lat ścigający się w amerykańskim kartingu.
„George Tavares i ja zakończyliśmy sezon jako Wicemistrzowie California Pro Kart Challenge w klasie KZ2 Masters” – napisał na swoim profilu społecznościowym Marcin Kłoda.
Tegoroczny sezon obfitował w wiele znakomitych wyścigów w trakcie sześciu rund kalifornijskiego cyklu. Marcin Kłoda dwukrotnie stawał na trzecim stopniu podium rundy, gromadząc na swoim koncie 1200 punktów w klasyfikacji generalnej. Uplasował się na drugim miejscu w gronie 15 kierowców tej najszybszej kategorii w kalifornijskich mistrzostwach.
Kierowcy ścigali się na czterech torach. Inauguracyjna runda odbyła się na słynnym kartodromie K1 Circuit w Winchester w południowej Kalifornii. Na dwie kolejne odsłony cyklu seria przeniosła się o kilkaset kilometrów na północ, na nie mniej znany tor Sonoma Raceway nieopodal San Francisco. Kolejna runda odbyła się w znajdującym się w stanie Nevada torze Spring Mountain, a zakończyła się na K1 Circuit. Sześć rund rozgrywanych od kwietnia do października wyłoniła zwycięzców w jedenastu kategoriach. Klasa Master Shifter jest jedną z najbardziej efektownych.
Klasyfikacja kategorii Master Shifter (KZ2)
1. Kevin Woods USA 1500 pkt
2. Marcin Kłoda POL 1200
3. Walker Lytle USA 1112
4. Michael Faker USA 969
5. Myan Spaccarelli USA 840


„W tym roku planujemy wystartować w SuperNats 30 jednej z najbardziej wyjątkowych imprez kartingowych na świecie. Zawody przyciągają około 500 kierowców z całego świata, w tym najszybszych zawodników z Europy, Ameryki Północnej i Południowej oraz Azji.
To wyjątkowa rywalizacja: nikt nie zna układu toru aż do tygodnia zawodów. Każdy uczy się go dopiero na miejscu, więc lokalni kierowcy nie mają przewagi nad przyjezdnymi. Tor powstaje z plastikowych barier, a kontakt z nimi zazwyczaj kończy się bardzo źle.
Klasa KZ2 Masters będzie ścigać się po zmroku, przy światłach reflektorów. Gokarty KZ2 o mocy 50 KM, jadące 150 km/h i przyspieszające w 3s do 100 km/h jeden za drugim nocą i sypiące iskrami z podwozi zawieszonych zaledwie kilka centymetrów nad ziemią, tworzą naprawdę niezapomniane widowisko” – czytamy we wpisie Marcina.

„W przeszłości startowałem już w SuperNats, zajmując 16. i 18. miejsce. Teraz wracam z ambicją, doświadczeniem i celem, aby pokazać się jeszcze mocniej. Szukam partnerów i sponsorów, którzy chcieliby być częścią tej przygody. Oferuję ekspozycję marki na moim kombinezonie oraz gokarcie podczas tej wyjątkowej, międzynarodowej imprezy.”
Marcin Kłoda jest jednym z nielicznych polskich kierowców, którzy zaliczyli dwa z trzech wyścigów zaliczających się do „korony kartingu”. Wystartował w Super Nationals w Las Vegas oraz ścigał się w Kartingowych Mistrzostwach Świata na torze Franciacorta. Trzecią imprezą „korony kartingowej” jest Rotax Grand Finals.
fot. z archiwum kierowcy
© ℗ Wszelkie Prawa Zastrzeżone




Facebook
Twitter
Instagram
YouTube
RSS