Za nami kwalifikacyjna część Rotax Grand Finals w Bahrajnie.
Po wyścigach prefinałowych poznaliśmy zestawy startowe wszystkich finałów światowych. Trzech Polaków nie zdołało się zakwalifikować.
Wyścigi prefinałowe w Bahrajnie nie były udane dla kilku polskich kierowców. Trzech z nich nie zdołało zakwalifikować się do wyścigów finałowych, Kolejnych trzech miało poważne kłopoty i straciło cenne wysokie pozycje. W sobotnim wielkim finale największe szanse na bardzo dobry wynik zachował Dawid Maślakiewicz w DD2 oraz dwójka kierowców Micro Jan Woźniak i Maksymilian Raczkowski.
Przedstawicieli polskiego dystrybutora nie zobaczymy w kategoriach Mini, Junior i Senior. Nie zdołali się zakwalifikować do wielkiego finału Ignacy Jaroszewicz wśród miniaków, który zajął ostatecznie 65. miejsce po prefinałach; Wojciech Kapusta w Junior max, który po prefinale uplasował się na 44. miejscu oraz Piotra Borowczyka w Senior Max, który zajął 68. pozycję.

Wśród kierowców mini i juniorów pojadą w wielkim finale polscy zawodnicy reprezentujący Niemcy i Holandię, Bruno Gajewski (Mini) i Max Sadurski (Junior). Obaj odpowiednio zajmą 29. i 12. miejsce startowe w „gridzie”.
W finale juniorów zobaczymy również podopiecznych Adriana Różyckiego z KRK Racing, Słowaków Martina Soltysa i Branislava Rentkę, którzy ruszą z 14. i 19. pola startowego.
Bardzo dobrą pozycję do startu w wielkim finale wywalczył sobie Dawid Maślakiewicz. Choć liczyliśmy na pole position, to jednak trzecie pole startowe wydaje się być najlepszym po pierwszym. Polak w DD2 Max ruszy zatem z drugiej linii, ale tuż za zdobywcą pole position, od wewnętrznej części toru. Liczymy na Dawida i trzymamy kciuki za powtórkę doskonałej jazdy w wielkim finale.
Drugi z polskich kierowców w tej kategorii Patryk Donica po prefinałach został sklasyfikowany na 43. pozycji, plasując się w wyścigu na 15. miejscu. Jechał bardzo dobrze, przebijał się do przodu +P12, ale niestety zabrakło niewiele do awansu. Zaledwie 8 punktów.
Wśród „mikrusów” bardzo dobrze w prefinale zaprezentowali się Jan Woźniak i Maksymilian Raczkowski. Ten pierwszy wyskoczył jak z procy tuż po starcie i na pierwszych okrążeniach był w ścisłej czołówce wyścigu. Później stracił wysoką pozycję i ostatecznie skończył jako dziewiąty kierowca, a po podliczeniu punktów wywalczył szóste pole startowe.
Jego los podzielił Maksymilian Raczkowski, który również był wysoko na początku wyścigu. Skończyło się finiszem na 16. miejscu, tuż przed Maximilianem Safarzyńskim, który był 17. Obu kierowców zobaczymy w finale na 11. i 19. polu startowym.
Ogromnego pecha miał Sławomir Murański, który prefinału nie ukończył z powodu incydentu z Jonathanem Morinem ze Szwecji. Feralne szóste kółko wyścigu zatrzymało prefinałowa podróż Polaka, który wkrótce zjechał do parku maszyn. DNF spowodował delikatny spadek Murańskiego na 19. pozycję, z której ruszy do wielkiego finału. Pole position wywalczył Belg Xen de Ruwe reprezentujący od lat Słowenię. Ten, który walczył w zeszłym roku o zwycięstwo w DD2 Max z Dawidem Maślakiewiczem.

Nie bez kłopotów obyło się również w kategorii wózków elektrycznych. Do prefinału pechowo nie wyruszył Milan Skoneczny, a Marcin Beczek został na samym starcie skutecznie zatrzymany przez jednego z rywali , za to z powodzeniem ukończyli go Antoni Kugacz i Jakub Jojko, którzy minęli metę wyścigu na 8. i 10. miejscu. Obaj zaliczyli po kilka wyprzedzeń – Antoni najwięcej spośród kierowców stawki – 9, Jakub 4. Pozycje startowe do finału przedstawiają się następująco: 11. Antoni Kugacz, 12. Jakub Jojko, 16. Milan Skoneczny w E20 Senior, 13. Marcin Beczek w E20 Master.
Wyścigi finałowe rozpoczynają się przed południem. Jako pierwsi wyruszą kierowcy elektryków, o 10:37. Następnie rywalizować będą kierowcy Micro Max, Junior Max, Senior Max, DD2 Masters i DD2 Max.
Wyścigi można oglądać na żywo w live-streamingu na oficjalnym kanale Rotax na YouTube.
fot. Jakub Rovny (race.sk); Łukasz Iwaniak (Media4U)
© ℗ Wszelkie Prawa Zastrzeżone




Facebook
Twitter
Instagram
YouTube
RSS