Za nami tegoroczny sezon europejskiej serii Rotax Central Europe. Ostatnią rundę cyklu rozegrano we włoskim Jesolo.
Nie zabrakło kontrowersji w rywalizacji DD2 Max. Polacy tym razem bez biletów na Grand Finals.
Włoskie Jesolo było areną ostatniej rundy zasadniczego sezonu serii Rotax Central Europe Max Challenge. Kilku polskich kierowców wywalczyło podium tych zawodów. O bilet na finał światowy w DD2 Max walczył Dawid Maślakiewicz. Niestety, Polak przegrał minimalnie rywalizację z Austriakiem Manuelem Tenschertem i w Portugalii nie wystartuje. Nie obyło się bez kontrowersji.
Znakomicie w rywalizacji kategorii Senior Max prezentował się Franciszek Sulima, który rozpoczął rundę od pole position w czasówce w gronie 40 kierowców. Po heatach kwalifikacyjnych plasował się na trzeciej pozycji, a w super finale również uplasował się na trzecim miejscu. Ostatecznie kierowca austriackiego SLR Racing Team stanął na najniższym stopniu podium rywalizacji w ostatniej rundzie cyklu. Wygrał Austriak Bastian Ottensammer z Birel KSB, a podium uzupełnił reprezentant Izraela Yam Pinto, również z Birel KSB, którego znamy z występu w mistrzostwach Europy FIA Arrive&Drive w Słomczynie, gdzie wywalczył 4. miejsce. To właśnie on zdobył bilet na Grand Finals w Portimao w kategorii Senior Max Rotax CE.


Podium rundy wywalczył również Michał Kozerski (JR Racing), który wystartował w skromnej trzyosobowej stawce DD2 Masters. Okazał się najszybszy w tym gronie, plasując się na pierwszym miejscu wśród „mastersów”. Podium uzupełnili miejscowi zawodnicy Giuseppe Fascicolo i Vincenzo Covelli.
Najciekawsza walka miała miejsce jednak w rywalizacji DD2 Max. Dawid Maślakiewicz (JR Racing) walczył o bilet na finał światowy z austriackim kierowcą Manuelem Tenschertem, mającym wydatne wsparcie w tej walce u swojego rodaka Leona Mandla, który wydawało si, że niejako „pilnował” pozycji Dawida Maślakiewicza. Różnica w punktacji między kierowcami wynosiła zaledwie 5 oczek, a więc to właśnie ostatni weekend cyklu miał zdecydować który z nich zdobędzie bilet.
Maślakiewiczowi, doświadczonemu kierowcy, taka rywalizacji z rywalem to nic trudnego. Jednak mając przeciwko sobie dwóch, a w pewnym momencie nawet trzech przeciwników, bo do wydawało się, że do „spółdzielni” dołączył trzeci z kierowców teamu Birel KSB Jan Eckstein, trudno było wywalczyć zwycięstwo
Austriacy zajęli dwie pierwsze pozycje w czasówce, Dawid był trzeci w treningu oficjalnym. W prefinale, czyli w wyścigu otwierającym rywalizację, wygrał Tenschert, a zwycięstwa „dopilnował” Mendl, który skutecznie blokował Maślakiewicza, a ten, mimo najszybszego czasu okrążenia, wylądował dopiero na 7. pozycji (kara za zderzak na Ecksteinie). Doświadczenie i tempo polskiego kierowcy pozwoliło mu jednak w wyścigu finałowym awansować z 9. pozycji na 3., tuż za austriacką parą „wyścigowych partnerów”. Finał wygrał również Tenschert. To był moment decydujący, bowiem Tenschert, dzięki dwóm zwycięstwom, powiększył przewagę na tyle, że sprawa biletu była rozstrzygnięta. Manuel nie wystartował w super finale zawodów.
W ostatnim wyścigu polski kierowca finiszował jako drugi, tuż za Mandlem. Jednak po rywalizacji otrzymał karę techniczną za niedowagę, której …nie było. Zważenie polskiego kierowcy mówiąc najdelikatniej, pozostawiało wiele do życzenia, a sędziowie zawodów najogólniej mówiąc nie popisali się. Zresztą nie pierwszy raz w rozgrywkach CE w tym sezonie (patrz rundy w Brucku i Kecskemet), podobnie jak w minionych latach, gdy walka o bilety wkraczała w decydującą fazę.
Ostatecznie na podium stanęli Austriak Leon Mandl (Birel KSB), Litwin Martynas Tankevicius (Lenktyniu Linija) oraz Włoch Giovanni Maschio (FD Motors).
W rywalizacji wystartował również Antoni Kugacz (Blue Racing), który uplasował się finalnie na piątej pozycji w rundzie.

Wśród najmłodszych kierowców wystartowali Franciszek Malik (KRK Racing) i Tymoteusz Duda (Supersonic Racing) oraz Artur Ernst (Ernst Racing). Najlepszą pozycję w zawodach uzyskał Franek Malik, który uplasował się na czwartym miejscu. Tymek Duda zajął w rundzie 11. miejsce, a Artur Ernst 15. Rywalizację w Micro Max wygrał Rimas Timas (MG Motorsport) z Litwy.
W kategorii Mini Max najszybszym kierowcą został Robin Raikkonen (kartshop.ch) i on również wygrał klasyfikację generalną. W rywalizacji wystartowali Tobiasz Sajda (KRK), Tymoteusz Pięta (KRK) oraz Jan Woźniak (KRZ Motorsport). Najwyższą pozycję wśród polskich kierowców zajął Janek Woźniak, który uplasował się na 7. miejscu. Jedno oczko niżej od niego znalazł się Tymek Pięta, który był 8. Tobiasz Sajda uplasował się w rundzie na 26. miejscu.
Rywalizacja juniorów również była bardzo ciekawa. Wygrał słowacki kierowca KRK Racing Martin Soltys, ale bilet trafił do mistrza Węgier Marcella Mezeia. 7. pozycję w rundzie zajął Tadeusz Fusiara (Ernst Racing).
Zwycięzcy poszczególnych kategorii
Micro Max Rimas Timas LTU
Mini Max Robin Raikkonen FIN
Junior Max Martin Soltys SLK
Senior Max Bastian Ottensammer AUT
DD2 Max Manuel Tenschert AUT
DD2 Masters Michał Kozerski POL

Zdobywcy biletów na Grand Finals z Rotax CE
Mini Max Robin Raikkonen FIN
Junior Max Marcell Mezei HUN
Senior Max Yam Pinto ISR
DD2 Max Manuel Tenschert AUT
DD2 Masters Martynas Tankevicius LTU
Pozycje Polaków w rundzie
Micro Max P4 Franciszek Malik, P11 Tymoteusz Duda, P15 Artur Ernst
Mini Max P7 Jan Woźniak, P8 Tymoteusz Pięta, P26 Tobiasz Sajda
Junior Max P7 Tadeusz Fusiara
Senior Max P3 Franciszek Sulima
DD2 Max P5 Antoni Kugacz, P8 Dawid Maślakiewicz
DD2 Masters P1 Michał Kozerski POL
fot. Jakub Rovny (race.sk); Hajósi Hajóka Miklós
© ℗ Wszelkie Prawa Zastrzeżone




Facebook
Twitter
Instagram
YouTube
RSS