Za nami czwarty weekend wyścigowy cyklu Champions of the Future w szwedzkim Kristianstad. Jednym z trzech zawodników, których obserwowaliśmy w kategorii juniorskiej był Remek Samczyk.
To jego kolejne udane zawody w barwach fabrycznego Energy Corse. Polski kierowca jest zadowolony z wyścigów, co podkreślił w swoich wpisach w mediach społecznościowych. Przeprowadzka z brytyjskiego Forza Racing do włoskiego teamu fabrycznego Energy służy Polakowi. W wyścigach w Kristianstad miał odpowiednie tempo.
Czwarta odsłona serii Champions of the Future była generalnym sprawdzianem przed finałową rundą Kartingowych Mistrzostw Europy na tym samym torze w kolejnym tygodniu. Celem wielu kierowców było odpowiednie przygotowanie do zawodów FIA. Podobny cel przyświecał również kierowcy z Tychów. W treningach wolnych Remek zaliczył 46 okrążeń, szukając odpowiednich ustawień przed startem rywalizacji.
W kwalifikacjach Remek zaprezentował się bardzo dobrze. 6. pozycja w grupie dała mu 18. miejsce w czasówce przed wyścigami kwalifikacyjnymi.
„Kwalifikacje wypadły pozytywnie i zająłem 6. miejsce w swojej grupie. P5 w pierwszej serii w dobrym tempie, następnie P10 w drugiej serii przed karą” – napisał na swoim profili społecznościowym polski kierowca.
W wyścigach pierwszego dnia prezentował bardzo dobre tempo, co przełożyło się również na rywalizację kolejnego dnia. W pierwszym heacie zanotował trzecią pozycję, po szybkim wyścigu i przesunięciu się o trzy pozycje do góry. W kolejnym uplasował się na ósmym miejscu, a w trzecim na trzynastej pozycji, mimo awarii sprzętu. Niestety, kara za incydent zepchnęła go nieco niżej.
„Naprawdę dobrze nam się współpracowało jako zespół i mamy prędkość, aby jutro o 9:50 powalczyć w Super Heat 1” – napisał na koniec dnia na swoim profilu.
Po heatach kwalifikacyjnych Remek uplasował się na 25. pozycji, co dało mu start w super heacie z 13. pola. Wyścig był znakomity w wykonaniu polskiego kierowcy. Po 13 okrążeniach Remek zameldował się na na mecie na 4. miejscu, przesuwając się o 9 pozycji w górę. Polski kierowca złapał prawdziwy flow wyścigowy i było widać, że jest w świetnej formie.
W wyścigu finałowym nie było już tak dobrze. Twarda walka w środku stawki – Remek wystartował z 15. pozycji – spowodowała wiele incydentów i kontaktowej walki. Polski kierowca zameldował się na mecie na 20. pozycji po licznych momentach walki z rywalami. O twardej walce wielu zawodników niech świadczy fakt, że sędziowie przyznali w tym wyścigu 11 kar, oraz 4 wykluczenia za niebezpieczną jazdę i blokowanie rywali. Remek również otrzymał karę, która zepchnęła go na 25. pozycję w finałowej stawce.

„Kończymy ten weekend w Kristianstad naprawdę dobrą robotą wykonaną przed przyszłym tygodniem! P4 w dzisiejszym Super Heat z 9 zdobytymi pozycjami i po raz kolejny dobrym tempem wyścigowym. Niestety, w finale nie udało mi się odzyskać tylu pozycji, ile chciałem. Walka w środku stawki nie była łatwa ze względu na cały kontakt wyścigowy… ale ogólnie jestem zadowolony z naszego weekendu. Do zobaczenia za tydzień na finałowej rundzie FIA Championship” – podsumował finałowy dzień Remek Samczyk.
Po czterech rundach Champions of the Future polski kierowca plasuje się w klasyfikacji generalnej kategorii OK Junior na 11. pozycji w gronie 120 kierowców. Ostatnia, piąta runda cyklu zostanie rozegrana we włoskim Sarno w pierwszej połowie września. Z pewnością zdecyduje o ostatecznej klasyfikacji w kategorii juniorskiej.
Kierowcę wspierają

fot. Matteo Segato
© ℗ Wszelkie Prawa Zastrzeżone




Facebook
Twitter
Instagram
YouTube
RSS