W niemieckim Muelsen zakończyła się trzecia odsłona serii Champions of the Future.
W rywalizacji juniorów na torze tradycyjnie pojawił się Remek Samczyk, dla którego był to ostatni szlif przed zbliżającymi się mistrzostwami Europy na tym torze.
W Muelsen w miniony weekend zameldowała się cała kartingowa śmietanka juniorów. Trzecia odsłona Champions of the Future była doskonałą okazją do przetestowania wszelkich rozwiązań przed rundą Kartingowych Mistrzostw Europy, które wkroczą decydującą fazę. Niemiecki tor, który kryje w sobie wiele niespodzianek, był areną niesamowitej bezpardonowej walki, która momentami przeradzała się w chaos na torze. Warunki do ścigania były niezwykle nieprzewidywalne.
Kategorię OK Junior stanowiła grupa niemal 100 kierowców z całego świata. W czasówce podzielonej na trzy grupy Remek zajął 6. pozycję, co dało mu 16. miejsce w klasyfikacji generalnej i start do wyścigów kwalifikacyjnych z 6.pola. To był dobry wynik, który kierowca Forza Racing wykorzystał, choć w dwóch wyścigach następujących po czasówce rywalizacja była niezwykle zacięta – Remek uplasował się na 9. i 8. miejscu.
Kolejnego dnia rozegrano kolejne wyścigi kwalifikacyjne. Bardzo dobre tempo Remka pozwoliło mu jechać w ścisłej czołówce stawki. Najpierw zaliczył szóstą pozycję, później drugą, ale wskutek kary został przesunięty na ósme miejsce i na koniec trzecią, po dobrym wyścigu i jeździe na drugim miejscu przez większość okrążeń. Całość kwalifikacji dała Remkowi start z szóstego pola do super heatu, który był preludium finału zawodów. Dwunasta pozycja w super heacie pokazała, że wyścig finałowy będzie przede wszystkim walką o jak najwyższą pozycję, bez kalkulacji.
Finał był niezwykle ciężką walką, praktycznie o przetrwanie na torze. Przez cztery okrążenia w środku rywalizacji zastosowano procedurę SLOW z uwagi na działanie ekipy medycznej na torze.
Remek wystartował w wyścigu z 15. pozycji, a tuż po starcie przesunął się nieco do przodu. Jednak wydarzenia na torze nie pozwoliły mu w pełni wykorzystać dobrego tempa wyścigowego. Ostatecznie Remek został sklasyfikowany blisko pierwszej dziesiątki stawki, na trzynastym miejscu.
„ To była ciężka walka, z wieloma momentami wyścigowymi i zaciętymi pojedynkami” – napisał na swoim profilu społecznościowym Remek Samczyk. „Tak czy inaczej, ukończyłem wyścig blisko pierwszej dziesiątki na 13. miejscu i, co najważniejsze, z dobrymi emocjami i nowymi doświadczeniami na tym torze przed przyszłym tygodniem!”

W klasyfikacji generalnej kierowca z Tychów plasuje się na 10. miejscu w gronie 111 kierowców z całego świata. W najbliższy weekend na tym samym torze w Muelsen zostanie rozegrana trzecia odsłona Kartingowych Mistrzostw Europy.
Kierowcę wspierają

fot. @Remek Samczyk Karting Driver
© ℗ Wszelkie Prawa Zastrzeżone




Facebook
Twitter
Instagram
YouTube
RSS