Remek Samczyk znakomicie zaprezentował się podczas inauguracyjnej rundy Kartingowych Mistrzostw Polski w Bydgoszczy.
Po zwycięskich zawodach objął prowadzenie w tegorocznym cyklu. Wyczyn tym cenniejszy, bo osiągnięty praktycznie bez treningu.
Inauguracyjna runda Kartingowych Mistrzostw Polski zgromadziła na starcie ponad 130 kierowców w kilku kategoriach. W międzynarodowej klasie OK Junior wystartowało 28 zawodników, w tym polscy „eksportowi” kierowcy i członkowie teamów fabrycznych. Poziom rywalizacji był bardzo wysoki, a sama walka o pierwsze punkty w tegorocznym cyklu niezwykle zacięta i emocjonująca.
Remek Samczyk wystartował w KMP w Bydgoszczy w barwach MG Racing, teamu Michała Grzyba. Kierowca ze Śląska nie miał zbyt wiele czasu na przygotowania do inauguracyjnej rundy, w praktyce zostały mu tylko dwa wyjazdy na tor przed czasówką, którą …rozstrzygnął na swoją korzyść. Zdobycie pole position i pokonanie w treningu kwalifikacyjnym 27 rywali było nie lada wyczynem. Remek jako jedyny z całej stawki przekroczył barierę 58 sekund, notując czas 57.337 i wyprzedzając najgroźniejszych rywali o niemal 0.8 sekundy, w warunkach deszczowych.

W pierwszym wyścigu, otwierającym rywalizację Remek wygrał zdecydowanie. Kierowca MG Racing doskonale poradził sobie w mokrych warunkach. Minął metę z niemal 10-sekundową przewagą nad kolejnym kierowcą, notując przy tym najlepszy czas wyścigu, co daje bonus punktowy do ogólnego rachunku w zawodach.
Rywalizację ze względu na warunki atmosferyczne przerwano w piątkowe popołudnie i wznowiono nazajutrz, w sobotę. Mogliśmy ją śledzić za pośrednictwem relacji live-streamingowej na kanale YouTube Polskiego Związku Motorowego (dwie ostatnie sesje wyścigów). W pierwszym sobotnim biegu, już w suchych warunkach Remek uplasował się na drugiej pozycji. Jechał bardzo bezpiecznie ruszając z pierwszej pozycji i ukończył wyścig mijając metę tuż za liderem (+2.552), z powodu incydentu, po którym nieznacznie stracił i musiał gonić czołówkę. W kolejnym biegu zanotował również drugie miejsce (+0.832), co spowodowało, że walka o zwycięstwo w całej rundzie rozegrała się w ostatnim wyścigu, zamykającym rywalizację.
Czwarty wyścig rozwiał wszelkie wątpliwości. Remek ruszył do walki z drugiej pozycji w pierwszej linii i błyskawicznie objął prowadzenie, którego nie oddał do mety. Pierwsza pozycja dała mu bezpieczną przewagę i pewne zwycięstwo w zawodach. Kierowca MG Racing udowodnił, że mimo iż nie miał możliwości poznania toru przed zawodami w takim zakresie, jak jego przeciwnicy, potrafił doskonale odnaleźć się na kartodromie Bydgoszcz.
– Stawka w ten weekend była dość mocna – powiedział Remek po rywalizacji w Bydgoszczy. – Był Leo i Błażej, którzy jeżdżą ze mną na europejskich wyścigach. Nie było łatwo, bo nie miałem zbyt wielu treningów na suchej nawierzchni, ale udało mi się wygrać. Ogromne podziękowania kieruję do MG Racing i Michała Grzyba za doskonale przygotowany sprzęt. Dziękuję również Andrzejowi Gasenko za współpracę przy telemetrii. Dziękuję także mojemu dobremu koledze Kubie, który przyjechał z Czech, by mi mechanikować.
fot. Łukasz Iwaniak
© ℗ Wszelkie Prawa Zastrzeżone




Facebook
Twitter
Instagram
YouTube
RSS