Za nami ostatnia odsłona serii Rok Cup Poland. Na torze w Zielonej Górze byliśmy świadkami emocjonującego finału tegorocznego cyklu.
Jednym z kierowców, który walczył o swoje kolejne podium cyklu był Kacper Kluk z AMO Racing Team.
Podobnie jak przed rokiem, Rokkersi stoczyli pasjonującą rywalizację o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej niemal każdej kategorii. Wśród juniorów kwestia pierwszego miejsca była już rozstrzygnięta, ale o drugą i trzecią pozycję w sezonie trwała batalia pomiędzy Kacper Klukiem i Borysem Błaszczykiem.
Kacper Kluk znakomicie rozpoczął rywalizację od pole position w treningu kwalifikacyjnym. Kierowca teamu AMO Racing od treningów poprzedzających rywalizację zdradzał znakomitą formę, więc zdobyte pole position nie było niespodzianką.
Tegoroczna batalia o podium klasyfikacji generalnej była drugą w karierze kierowcy z Oświęcimia. Przed dwoma laty uplasował się na drugim miejscu w klasie Mini Rok. W tym sezonie walczył o powtórkę pozycji z 2024, ale w kategorii Junior Rok. W minionym roku w juniorskim debiucie był 13. Teraz przed ostatnią rundą plasował się na 3. miejscu z szansą na 2.
Pole position dało Kacprowi start z pierwszej pozycji w inaugurującym walkę w Startym Kisielinie wyścigu. Na mecie zameldował się na drugiej pozycji, tuż za liderem klasyfikacji generalnej. W kolejnym biegu również zanotował drugie miejsce, co powodowało, że po pierwszym dniu zawodów odrobił do najgroźniejszego rywala 13 punktów w klasyfikacji generalnej.
Drugi dzień zawodów był znacznie mniej pomyślny dla kierowcy AMO Racing. W pierwszym wyścigu Kacper zameldował się na mecie na trzecim miejscu. To nieco skomplikowało jego sytuację w klasyfikacji generalnej, ale ostateczny jej kształt miał skonstruować ostatni wyścig sezonu.

„Niestety, w kilku sytuacjach zabrakło sportowej czystości – pojawiło się blokowanie, spychanie i zagrania, które zdecydowanie nie powinny mieć miejsca na torze. Mimo wszystko walczyłem do końca. W ostatnim wyścigu objąłem prowadzenie i miałem realną szansę na zwycięstwo. Niestety, na ostatnim okrążeniu zostałem zaatakowany i wypchnięty z toru. Ten manewr kosztował mnie wicemistrzostwo Polski” – napisał po zawodach na swoim profilu społecznościowym Kacper Kluk.
W ostatnim wyścigu na drugim okrążeniu Kacper objął prowadzenie. Tor w Starym Kisielinie zna doskonale i wielokrotnie radził sobie na nim świetnie. Do ostatniego kółka, a raczej do ostatniego zakrętu wyścigu znajdował się na prowadzeniu. Wówczas nastąpiła akcja jednego z rywali, lidera klasyfikacji generalnej, która odwróciła losy wyścigu. Po incydencie Kacper nie mógł już kontynuować rywalizacji i zakończył ją na ostatnim zakręcie wyścigu. W efekcie karę wykluczenia z wyścigu otrzymał sprawca incydentu Adrian Potępa.
„Szkoda, bo wynik powinien rozstrzygać się czystą walką na torze, a nie poprzez celowe wypychanie rywala. Gratuluję jednak… zwycięzcy i pozostawiam ocenę tego zachowania kibicom.
Mimo ogromnego żalu jestem dumny z tego, co pokazaliśmy na torze. Wynik można odebrać, ale charakteru i sportowej walki odebrać się nie da.” – czytamy w dalszej części wpisu.
Ostatecznie Kacper Kluk znalazł się na czwartej pozycji w klasyfikacji finałowych zawodów Rok Cup Poland, a w klasyfikacji generalnej utrzymał trzecie miejsce. To jego drugie podium sezonu w karierze, po drugiej pozycji w klasyfikacji Mini Roka w sezonie 2024.
„Dziękuję wszystkim za wsparcie, doping, dobre słowa i ogromny szacunek, który mi okazujecie. Dziękuję mojemu sponsorowi oraz mechanikowi za profesjonalne przygotowanie sprzętu i pracę przez cały sezon.” – napisał Kacper.
Kierowcę wspierają

fot. Joanna Lenart
© ℗ Wszelkie Prawa Zastrzeżone




Facebook
Twitter
Instagram
YouTube
RSS