Remek Samczyk dołączył do grona kierowców fabrycznych i udanie zadebiutował w zespole Energy Corse. Za nami trzecia, finałowa odsłona WSK Euro Series. Kierowca z Tychów uplasował się blisko podium.
Weekend w Cremonie kończył rywalizację w cyklu WSK Euro Series. W dwóch poprzednich Remek Samczyk wziął udział jako zawodnik brytyjskiej Forza Racing. Tym razem przesiadł się do włoskiego teamu fabrycznego Energy Corse, jako kolejny polski kierowca. Debiut w nowym zespole można uznać za bardzo udany. Remek uplasował się w ścisłej czołówce w wyścigu finałowym.
Rywalizacja rozpoczęła się od czasówki. Walka o pole position była niezwykle wyrównana. Remek uplasował się na 4. pozycji w gronie 31 kierowców. W trzech wyścigach kwalifikacyjnych plasował się w ścisłej czołówce, notując dwa razy pierwsze miejsce oraz raz szóste. To dało mu bardzo dobre czwarte miejsce po kwalifikacjach i start do prefinału z czwartego pola.
Walka prefinałowa była bardzo interesująca. Polski kierowca bardzo szybko zaaklimatyzował się w nowym zespole. Perfekcyjnie przygotowany sprzęt doskonale współgrał z kierowcą, który w wyścigu prefinałowym pojechał bardzo odważnie, do czego zdążył już nas przyzwyczaić. Dlatego trzecia pozycja na mecie nie byłą zaskoczeniem ani niespodzianką.
Finał to twarda walka nie tylko o pozycje w zawodach, ale całym cyklu. Remek tuż po starcie przesunął się na drugą pozycję, ale po trzech kółkach spadł o kilka oczek i podróżował przez kolejne okrążenia najpierw jako piąty, a później szósty kierowca, wciąż mając kontakt ze ścisłą czołówką. Ostatecznie minął metę jako szósty zawodnik finału, co przełożyło się na wysoką 7. lokatę w klasyfikacji generalnej w gronie 59 zawodników z całego świata.
„Jestem bardzo zadowolony z mojego pierwszego doświadczenia z Energy Corse Racing Karts. Przez cały weekend byliśmy konkurencyjni i razem z zespołem poczyniliśmy duże postępy. Bardzo szybko się zaaklimatyzowałem i jestem z tego powodu bardzo zadowolony!” – napisał po zawodach na swoim profilu społecznościowym Remek Samczyk.
Weekendem w Cremonie Remek dołączył do grona zawodników fabrycznych. To z pewnością elitarne grono kierowców, którzy ścigają się w zespołach reprezentujących fabrykę. Kolejny weekend wyścigowy w wykonaniu polskiego kierowcy za niespełna dwa tygodnie w szwedzkim Kristianstad.
„Do zobaczenia za kilka tygodni w Szwecji na @championskarting. Wielkie podziękowania dla całego zespołu, mojego mechanika, ekipy Energy i oczywiście dla moich sponsorów i rodziny!” – czytamy we wpisie.

fot. @matteoessevisuals
© ℗ Wszelkie Prawa Zastrzeżone




Facebook
Twitter
Instagram
YouTube
RSS