Dawid Maślakiewicz jako drugi polski kierowca w historii zdobył pole position Rotax Grand Finals.
Zawodnik 46Team okazał się najszybszy w treningu oficjalnym kategorii DD2 Max. W Grand Finals startuje 14 polskich kierowców. Finał światowy rozpoczął się na torze w Bahrajnie.
Kategoria DD2 Max jest jedną z flagowych klas ścigających się w serii Rotax. W roku ubiegłym Dawid Maślakiewicz należał do najszybszych kierowców finału światowego. Jego pole position w tym sezonie nie jest więc zaskoczeniem. Należy do faworytów rywalizacji w DD2 Max. A po odejściu Belga Xena de Ruwe do DD2 Masters jednym z głównych faworytów.
Jest zarazem drugim Polakiem, który zdobył pole position w treningu oficjalnym finału światowego. Ciekawostką jest, że obaj, on i Kacper Bielecki, który dokonał tego w sezonie 2016, są kierowcami tego samego teamu. A więc 46Team dopisuje do kartingowych annałów kolejne wersy. To cieszy, bo ekipa Mariusza i Kacpra Bieleckich po raz kolejny mocno zaznacza swoją obecność w finale światowym Rotaksa.
Dawid Maślakiewicz pokonał w czasówce 71 rywali z całego świata, notując najlepszy czas (52.357) i przewagę 0.161 nad drugim Rasmusem Vendelbo z Danii (Daems Racing). Drugi z Polaków w tej kategorii Patryk Donica (KRK Racing) uzyskał 44. miejsce w czasówce (52.994).
Pozostali polscy kierowcy plasowali się na dobrych, wysokich pozycjach. Między innymi w kategorii Micro Max. Jan Woźniak (Victoriuos Motorsport) był trzeci, Maximilian Safarzyński (MK) czwarty, a Maksymilian Raczkowski (KRK Racing) piąty. Wygrał Benjamin Karajkovic reprezentujący Zjednoczone Emiraty Arabskie.

W DD2 Masters wysoko uplasował się Sławomir Murański (46Team), który był 11. Wydawać by się mogło, że to najwyższa pozycja polskiego kierowcy w tej kategorii. Ale nie. W sezonie 2019 Murański był w czasówce również wysoko, na 13. pozycji. Ale w kolejnej edycji, również w Bahrajnie, wykręcił swoją najlepszą czasówkę – 10. miejsce. A więc w Bahrajnie Sławomir czuje się w czasówkach najlepiej.
Dobre czasówki „wykręcili” również polscy zawodnicy w kategoriach gokartów elektrycznych. Najwyższą pozycję wśród polskich zawodników uzyskał Milan Skoneczny (Wyrzykowski), który w E20 był szósty. Antoni Kugacz (Blue Racing) zajął dwunaste miejsce, Jakub Jojko (Aces Competition) był piętnasty. W kategorii E20 Master nie wystartował anonsowany wcześniej Rafał Wyrzykiewicz. Z kolei na torze pojawił się Marcin Beczek (46Team), występujący na duńskiej licencji. W czasówce zajął 9. pozycję.
Wśród juniorów Wojciech Kapusta (KRK Racing) uplasował się na 23. miejscu, tracąc 0.708 sekundy do zwycięzcy Jacoba Ashcrofta z Wielkiej Brytanii. Drugi z polskich kierowców, występujący z holenderską licencją Max Sadurski (SP Motorsport) uplasował się na 45. miejscu.
Piotr Borowczyk (Ernst Racing), który jest jedynym polskim zawodnikiem rywalizującym w Senior Max zajął 47. pozycję w czasówce. Wygrał doskonale znany z rozgrywek amerykańskiego kartingu Ayden Ingratta z Kanady.
Z kolei w kategorii Mini Ignacy Jaroszewicz (Victoriuos Motorsport) zajął 53. miejsce, a Bruno Gajewski (FM Racing) uplasował się w pierwszej części stawki na 22. pozycji.
Skład reprezentacji:
MICRO MAX
Jan Woźniak, Maksymilian Raczkowski, Maximilian Safarzyński
MINI MAX
Ignacy Jaroszewicz, Bruno Gajewski (licencja niemiecka)
JUNIOR MAX
Wojciech Kapusta, Max Sadurski (licencja holenderska)
SENIOR MAX
Piotr Borowczyk
DD2 MAX
Patryk Donica, Dawid Maślakiewicz
DD2 MASTERS
Sławomir Murański
E20 SENIOR
Jakub Jojko, Antoni Kugacz, Milan Skoneczny
E20 MASTERS
Marcin Beczek (licencja duńska)
Zawodnicy w polskich teamach:
Martin Soltys (SVK), Branislav Rentka (SVK) – KRK Racing
fot. Jakub Rovny (race.sk)
© ℗ Wszelkie Prawa Zastrzeżone




Facebook
Twitter
Instagram
YouTube
RSS