PODZIEL SIĘ

Maciej Hamera, ścigający się w 303 Squadron Team rewelacyjnie zaprezentował się w miniony weekend na torze Whilton Mill w rywalizacji brytyjskiej ekstraklasy kartingowej. Kolejna runda Tuto Super One Series była niezwykle udana dla dwójki Polaków występujących w tej serii. Drugi Polaków Maksymilian Solarski po raz pierwszy awansował do finału.

Miniony weekend był niezwykle udany dla Maćka Hamery z 303 Squadron Team, który w tym sezonie debiutuje w Super One Series. I choć ostatecznie Polak na Whilton Mill nie zdobył trofeum to jednak był bardzo blisko sprawienia ogromnej niespodzianki w kategorii Mini Max. W pierwszym wyścigu finałowym zanotował piątą pozycję po znakomitym wyścigu i wyprzedzeniu siedmiu rywali. W drugim tylko incydent pozbawił go wysokiego czwartego miejsca w stawce. Ostatecznie polski kierowca po dwóch rundach brytyjskiej ekstraklasy kartingowej zajmuje 11. pozycję w klasyfikacji generalnej.

Drugi z Polaków, którego obserwowaliśmy w zawodach, Maksymilian Solarski awansował do ścisłego finału kategorii Honda Cadet. To pierwszy finał z udziałem Maksymiliana w Super One Series. Maks debiutował w S1 w roku ubiegłym, kiedy wystąpił tylko w jednej rundzie. W tym sezonie wespół z Maćkiem Hamerą występuje w najważniejszej serii na Wyspach regularnie.

Sobotnie kwalifikacje rozegrano w niezwykle trudnych warunkach. Padający deszcz dodatkowo utrudniał jazdę, a trzeba podkreślić, że Polacy po raz pierwszy rywalizowali w takiej aurze na torze w Northamptonshire. Hamera w czasówce uplasował się na 12. pozycji, Solarski był 38.

Młodszy z Polaków w eliminacjach uplasował się na 34. miejscu i aby awansować do wyścigów finałowych musiał ukończyć repasaż w pierwszej szóstce. Plan Maksymilian Solarski wykonał bezbłędnie zajmując w repasażu 5. pozycję. Niestety trudne warunki w biegach finałowych sprawiły, że sytuacja na torze była bardzo dynamiczna. Najpierw Maks przebił się o kilka miejsc do przodu, kończąc pierwszy wyścig jako 29. kierowca, później incydent pozbawił do dobrej pozycji i na mecie młodziutki Polak mieszkający w Southampton zameldował się na 33. miejscu.
W klasyfikacji generalnej Maks zajmuje po dwóch rundach 34. miejsce wśród 42 zawodników.

Maciej Hamera w pierwszym wyścigu finałowym zaprezentował się świetnie. Startując z 12. pozycji natychmiast ruszył do przodu i w trakcie 14 okrążeń pokonał 7 rywali! Start z piątego miejsca w kolejnym finale dawał mu znakomitą okazję na sprawienie niespodzianki i wbicie się na podium w debiutanckim sezonie S1. Polak postanowił pójść za ciosem i wykorzystać szansę. Po czterech okrążeniach jechał już trzeci, mając za sobą kilku groźnych rywali czyhających na błąd. Gdy wydawało się, że polski debiutant wyjdzie z rywalizacji obronną ręką Anglicy zaatakowali.

Najpierw Brodie Trayhorn, który został jedną z rewelacji drugiego wyścigu finałowego, a później bezpardonowy Max Edmundson pozbawili Hamery szansy na dobry wynik. Szczególnie atak drugiego z rywali był niezwykle brutalny. Maciek wylądował poza torem i do mety dojechał na ostatniej pozycji w stawce.

Rywalizację wśród kierowców Mini Max wygrali Anglicy Marcus Littlewood i Myles Barthorpe, którzy tryumfowali w dwóch wyścigach finałowych. W klasyfikacji generalnej po dwóch rundach prowadzi ten pierwszy z dorobkiem 193 punktów na koncie.

Ciekawostką jest, że w kategorii Honda Cadet, w której ściga się Maksymilian Solarski, jeden z finałów padł łupem Daniela Guincharda, który ma polskie korzenie. Guinchard, którego mama jest Polką, wygrał drugi z finałów, w pierwszym notując trzecią pozycję. W klasyfikacji generalnej tylko dwoma punktami ustępuje Australijczykowi Sebastianowi Blochowi.

fot. Sławomir Piskorz
© Wszystkie prawa zastrzeżone

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here