PODZIEL SIĘ

Rotax Grand Finals wkracza w decydującą fazę. Przed nami półfinały największej światowej imprezy serii. Polacy staną przed szansą na walkę o wyścigi finałowe. Wszystkich zobaczymy w wyścigach sześciu kategorii.

Największym pechowcem czwartkowego dnia w Portimao był bez wątpienia Jonathan Madden, którego obserwujemy w rywalizacji kategorii Micro Max. Młodziutki Polak nie wystartował w drugim heacie kwalifikacyjnym z powodu awarii układu paliwowego na okrążeniu formującym i nie mógł walczyć z rywalami. Jonathan w porannych treningach był niezwykle szybki, notując drugą pozycję. Niestety, nie dane mu było udowodnić swojej dzisiejszej formy w walce o punkty.

Wśród najmłodszych zobaczyliśmy jednak Maksymiliana Obsta i Macieja Gładysza, którzy znakomicie sobie radzili w wyścigu. Maciej uplasował się na 5. pozycji w stawce, a Maks zanotował 14. miejsce. Zwycięzca Rotax Grand Festival najwyraźniej odblokował się i poczuł wiatr w żagle, pokonując kolejne okrążenia bez większych kompleksów. W jutrzejszym półfinale zobaczymy go na 16. pozycji startowej, o dwa oczka wyżej niż Jonathana Maddena.

Maciej Gładysz po dwóch wyścigach kwalifikacyjnych wywalczył miejsce w czwartej linii startowej. Mistrz Polski uplasował się po heatach na wysokim 7. miejscu i w półfinale ruszy mając przed sobą kilku faworytów. Liczymy na bardzo dobry występ trójki najmłodszych Polaków.

W kategorii Mini Max Karol Kręt zaliczył w czwartek, podobnie jak najmłodsi, jedną jazdę. W heacie kwalifikacyjnym uplasował się na solidnym 15. miejscu. To wynik na miarę oczekiwań debiutanta z Tereszpola. Równa i dobra jazda młodego kierowcy napawają optymizmem przed pojedynkiem półfinałowym. 33 punkty na koncie Karola dały mu 14. pole startowe do piątkowego wyścigu, który ustawi klasyfikacje startową do finału.

Wśród juniorów widzieliśmy w czwartek Kamila Donicza i Piotra Wiśnickiego. Ten drugi w znakomitym stylu zakończył kwalifikacje notując 11. wynik w ostatnim wyścigu kwalifikacyjnym. Ruszył do tego biegu z 23. pozycji i konsekwentnie zdobywał pole. Ostatecznie po heatach kwalifikacyjnych zanotował 42. pozycję po pechowych wcześniejszych wyścigach.

Kamil Donicz, który w kwalifikacjach należał do najszybszych kierowców w swojej grupie niestety miał pecha w ostatnim biegu kwalifikacji. Zanotował znakomita druga pozycję, prowadząc w wyścigu przez kilka okrązeń, ale 10-sekundowa kara za zderzak zepchnęła go ostatecznie na 19. pozycję. Po kwalifikacjach Kamil zajął 45. miejsce. Radomianin ruszy do półfinału z 23. pozycji w grupie A, a Piotr Wiśnicki wystartuje z 21. pozycji w grupie B. Oby szczęście dopisało obu polskim kierowcom.

Wśród seniorów znakomitą pozycję startowa do piątkowego półfinału wywalczył Mateusz Kaprzyk. Czwarta linia startowa Mateusza to wynik konsekwentnej i szybkiej jazdy we wcześniejszych wyścigach, w których kierowca JR Racing notował 14. i 16 miejsce. Z kolei Jakub Greguła, kolejny z kierowców Kuby Rościa plasował się w wyścigach na 11. i 12. miejscu. Kubę jednak zobaczymy na starcie w 7. linii. To wynik niezbyt udanej czasówki i heatu we środę.

W kategorii DD2 Max w ostatnim wyścigu bardzo dobrą pozycje zanotował wreszcie Kacper Bielecki. Był drugi, co jest bardzo ważne, bowiem w poprzednich wyścigach borykał się z incydentami i karami od sędziów. Zwycięzcę Rotax CEE zobaczymy na starcie w półfinale z 13. pozycji. Miejmy nadzieję, że dla doświadczonego kierowcy z Tomaszowa Lubelskiego nie będzie ona pechowa.

Jedną pozycję startową niżej zajmie Karol Jurmanowicz, który w ostatnim heacie kwalifikacyjnym uplasował się na 21. miejscu. Dobra jazda „Jurmana” we wcześniejszych wyścigach dała mu 32. pozycję po kwalifikacjach i ósma linię do startu w piątkowym półfinale. Ciekawi jesteśmy jaki przebieg będzie miał półfinał z udziałem dwójki Polaków. Mamy nadzieję, że obaj bez większych problemów zakwalifikują się do wyścigu finałowego.

W kategorii DD2 Masters Sławomir Murański zajął 24. miejsce w klasyfikacji generalnej po heatach kwalifikacyjnych. Do walki w półfinale stanie na 6. linii startowej o trzy bliżej pole position niż Tomasz Ferdin. Obaj pojadą w tej samej grupie półfinałowej, choć kwalifikacje kończyli w innych zestawach startowych. Tomasz Ferdin dowiózł do mety bezpieczną 15. pozycję w stawce, a wcześniej zanotował 13. lokatę. Z kolei Sławomir Murański najpierw był 17., a później już na początku heatu uczestniczył w wielkim crashu, jednak szczęśliwie mógł uczestniczyć w dalszej rywalizacji. 19. pozycja (z 32 po wypadku) dała mu ostatecznie 24. miejsce po kwalifikacjach. To dobry wynik zważywszy na fakt kary po czasówce dla kierowcy z Wrocławia.

Piątkowe półfinały będą kluczowe dla wszystkich kategorii. Zmieniony regulamin w tym sezonie powoduje, że będą się one liczyć jak czwarty heat, a kierowcy zdobędą dodatkowe punkty. Miejmy nadzieję, że oprócz najmłodszych kategorii w finałach zobaczymy wszystkich polskich kierowców.

fot. Rafał Oleksiewicz (Polski Karting)
© Wszystkie prawa zastrzeżone

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here