PODZIEL SIĘ

Rotax Thunder to nowa produkcja firmy BRP-Rotax, właściciela serii Rotax Max Challenge na świecie oraz producenta silników. Dziś w Austrii zaprezentowano nową koncepcję elektrycznego wózka kartingowego.

– Jesteśmy dumni, że wprowadzamy na rynek nasz pierwszy produkt zasilany energią elektryczną. E-mobility to rozwijająca się technologia w branży motosportu i obecnie wchodzi również do naszego portfolio mówił podczas specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej Thomas Uhr, dyrektor generalny BRP-Rotax i wiceprezes Powertrain BRP.

Twórcy Rotax Thunder wierzą, że ich nowy produkt to wielki krok,
nie tylko technologiczny, dający sympatykom kartingu nowe możliwości.

Wózek nie wymaga wielkiego zaangażowania w konserwację i obsługę. Dzięki potężnemu napędowi elektrycznemu połączonemu z najnowszym akumulatorem litowo-jonowym o wysokiej wydajności o mocy 2,5 kWh nie musi się obawiać porównania z gokartami z silnikami spalinowymi. W ciągu 3,5 sekundy osiąga prędkość 100 km/h, a jego specyfika jest podobna do „tradycyjnych” wózków.

– Daje nam to kompletnie nowe możliwości jeśli chodzi o organizację wyścigów oraz promowanie kartingu – mówił Thomas Uhr. – Znikają limity jeśli chodzi o miejsce rozgrywania rywalizacji. Wykorzystując wózki Rotax Thunder możemy ścigać się na praktycznie wszystkich torach. Nie istnieje pojęcie emisji spalin i hałasu generowanego przez dzisiejsze gokarty. Możemy zorganizować rywalizację nawet w takich miejscach jak plac przed pałacem Hofburg w Wiedniu lub ścisłe centrum Rzymu. Oczywiście mam na myśli przykład złamania pewnej bariery, która jest dzisiaj. W tym zakresie chcemy przeprowadzić małą rewolucję.

Rotax chce wprowadzić nową serię wyścigową. Będzie nią Rotax E-Max Challenge, która w założeniu ma zapewnić zawodnikom kartingowym najwyższe wrażenia. Plan uruchomienia nowej serii nabiera realnych kształtów już dzisiaj. Twórcy nowego projektu już ustalają start nowej serii. Póki co, jeszcze nie wiadomo, gdzie miałaby być rozgrywana i kiedy wystartuje. Wiadomo tylko, że podczas zbliżającego się Grand Finals nastąpi kolejna prezentacja Thundera i poznamy więcej szczegółów.

Nowe wózki będą dostępne w drugim kwartale 2018 roku.

– Jesteśmy na etapie planów nowego challenge’u. Nowa seria oparta o Rotax Thunder na pewno powstanie. Potrzebujemy kilku tygodni, aby ogłosić nasze plany. Podczas Rotax Grand Finals odbędzie się prezentacja tego sprzętu. Najbliższy czas chcemy poświęcić na planowanie nowego e-MAX Challenge – mówił Manuel Adam, dyrektor generalny Ric Tech, spółki która będzie zajmować się dystrybucją Thundera.

W założeniu twórców Rotax Thunder, projekt ma zrewolucjonizować podejście do organizacji zawodów oraz stworzyć nowe możliwości. – Nasz nowy projekt jest bardzo ważny z wielu względów. Szczególnie w kontekście powstawania i umiejscawiania nowych torów kartingowych – mówił Peter Oelsinger, dyrektor finansowy BRP-Rotax. – Dziś w centralnej Europie jest ogromny problem z lokalizacją obiektów tak bardzo potrzebnych do organizacji zawodów na najwyższym poziomie w kartingu i promocji tej dyscypliny. Nasz produkt otwiera nowe drzwi, stwarza kompletnie nową możliwość.

– Dokładnie. To jest istota sprawy – wtórował mu Samuele Mazzini, szef firmy SMRE, specjalizującej się w opracowywaniu zaawansowanych rozwiązań technologicznych w dziedzinie mobilności elektrycznej współpracującej z BRP przy projekcie Thundera. – Rotax Thunder stwarza nam doskonałe możliwości organizacji zawodów na przykład w centrum miast, gdzie dzisiejsze bariery nie pozwalają za bardzo na promocję kartingu bliżej ludzi. Jeśli prowadzimy rozmowy z burmistrzami i informujemy ich, że Rotax Thunder to sprzęt elektryczny, włodarze miast kompletnie zmieniają podejście do tematu. Dzięki temu możemy podejść jeszcze bliżej ludzi. Zdobyć nowych kierowców i otworzyć się na kompletnie nowy rynek.

Nowy wóz i technologia Rotax Thunder w opinii szefów Rotax i ich partnerów ma wyjść naprzeciw oczekiwaniom kierowców. Przekonywał o tym Thomas Uhr. – Pamiętam, gdy testowaliśmy po raz pierwszy Thundera na jednym z torów w Bawarii zaproszeni kierowcy bardziej wyrywali się do jazdy na tradycyjnych spalinowych wózkach. Mówili Thomas, Thunder to świetny sprzęt, ale czy moglibyśmy pojeździć „normalnym” gokartem. Wszystko się zmieniło, gdy usiedli za jego kierownicą i wyjechali na tor. Nie było mowy o jeździe tradycyjnym wozem. I to jest właśnie nasz cel. Chcemy zrewolucjonizować karting, nic nie ujmując z radości, emocji i poczucia adrenaliny za kierownicą kartingowego wózka.

Potwierdził to jeden z najlepszych austriackich kierowców kartingowych, wielokrotny uczestnik Rotax Grand Finals, a dziś kierowca Formuły 3 Ferdynand Habsburg, który miał możliwość testowania nowego produktu Rotax. – To jest coś zupełnie niesamowitego. To doskonały sprzęt. Kompletnie w niczym nie odstaje od wózków klasy Junior, Senior czy DD2. A dodatkowym jego atutem jest funkcja zwiększenia mocy (przysłowiowy KERS – red.). Mamy do dyspozycji przycisk, który możemy wykorzystać, aby dodać jeszcze więcej mocy wózkowi. To spodobało mi się najbardziej. Jeździłem Thunderem również w deszczu. Zachowuje się fantastycznie. No i kwestia torów ulicznym. To jest coś fantastycznego!

W Rotax Thunder mamy do dyspozycji przycisk,
który możemy wykorzystać, aby dodać jeszcze więcej mocy wózkowi.

 

Specyfikacji nowego projektu Rotax sporo czasu poświęcił Samuele Mazzini. – Chcieliśmy stworzyć elektryczny gokart, a nie tylko napęd. Wzięliśmy więc pod uwagę podstawowy czynnik w sporcie kartingowym, czyli kierowcę. Od tego zaczęliśmy. To naszym zdaniem jest jedna z podstaw w kartingu. Spędziliśmy tysiące godzin w dopasowywaniu elektrycznego napędu do specyfiki sportu kartingowego. Zbliżyliśmy się bardzo blisko optimum. Myślę, że stworzyliśmy coś identycznego, czego tysiące kierowców doświadcza dzisiaj. A może poszliśmy jeszcze dalej? Myślę, że udało się nam doskonale wpasować elektryczny napęd do podwozia z uwzględnieniem wszystkich czynników.

Z niecierpliwością czekamy więc na premierę nowego wózka w rywalizacji sportowej i start nowej serii. Czy Rotax E-Max Challenge zrewolucjonizuje karting? Przekonamy się już niebawem.

fot. Rotax
© Wszystkie prawa zastrzeżone

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here