PODZIEL SIĘ

W ostatni weekend zobaczyliśmy go po raz pierwszy w wyścigach Rotax Euro Challenge. Jakub Greguła, najmłodszy w historii polskiego kartingu mistrz Polski KF Junior wystartował w Genk w austriackim teamie KSB. Zajął 11. pozycję w klasyfikacji generalnej kategorii Rotax Max.

Jak się czujesz po zawodach w Genk? Zobaczyliśmy cię w tej rywalizacji po raz pierwszy, bo to był twój debiut w tej serii…
Na pewno po Genk jestem zadowolony. 13. pozycja w finale, 11. pozycja w generalce po pierwszej rundzie w debiucie w Euro Challenge cieszy. Cieszę się, również, że mogłem skonfrontować się z najlepszymi kierowcami tej serii i nie odstawać od nich za dużo.

Gdzie w tym sezonie cię zobaczymy, bo zrezygnowałeś ze startu w Polsce?
Tak zrezygnowałem ze startów w Polsce, w tym sezonie Na pewno pojadę pełen cykl Rotax CEE oraz Euro Challenge i może jeszcze jakieś dodatkowe rundy.

Nie zastanawiałeś się nad mistrzostwami Europy albo świata? WSK?
Szczerze, nie myślałem o tym. Skupiliśmy się na Rotaxie, ale na najwyższym poziomie, gdzie na pewno w Euro Challenge są bardzo szybcy kierowcy.

Po zakończeniu ubiegłorocznego sezonu testowałeś bolid. Opowiedz nam trochę o tych testach.
Tak, w październiku miałem okazję przetestować bolid formuły Renault 2.0 na torze w Poznaniu. Przestawienie się do prędkości na początku testów nie było łatwe, ale po kilkunastu okrążeniach można się przyzwyczaić i do prędkości oraz do zasad działania aerodynamiki.

Słyszałem bardzo pochlebne recenzje o twoich testach. Gratuluję, bo mówili to sami specjaliści. Kiedy zatem zobaczymy cię w bolidach na stałe? Czy masz inny kierunek?
Bardzo bym chciał powiedzieć kiedy nastąpi ten przeskok. Już w tym sezonie planowaliśmy pojechać sezon formułą, ale jak wiadomo bardzo ciężko jest uzbierać budżet, także pomimo wszelkich starań nie udało się. Na pewno kolejnym „krokiem w przód” będą wysięgi płaskie, ale ciężko określić dokładnie w jakiej serii i czym.

Nie będziesz uczestniczył w Rotax Max Challenge Poland jako kierowca, zatem zabawmy się w typera. Kogo obstawiasz w rolach głównych w tym sezonie?
Ciężko mi powiedzieć kto w jakiej kategorii będzie startować. Na pewno będę mógł więcej powiedzieć po pierwszej rundzie w Toruniu.

To prawda, w tym roku pewnie wiele się zmieni jeśli chodzi o skład w kategoriach. Kilku was odeszło z kategorii seniorskiej, więc to wielka niewiadoma…
Na pewno rywalizacja będzie bardzo ciekawa patrząc po wynikach z zagranicznych rund, gdzie startowało sporo Polaków.

Wróćmy do twojej jazdy. Już kolejny raz tworzyliście ze swoim mechanikiem zgrany duet. Jak układa się współpraca z Kubą Rościem? Jesteście w austriackim teamie KSB.
Z Kubą był mój to czwarty wyścig, ale jak widać, od kiedy współpracujemy, jesteśmy bardzo szybcy w tym duecie. Podium w inauguracji CEE, podium w ostatniej rundzie ostatniego sezonu, 11. miejsce w debiucie w Euro Challenge… Także nie jest źle.

Twoje następne zawody to…?
Rotax CEE w Bruck, Austria.

Życzę powodzenia!

Rozmawiał Paweł Surynowicz
fot. Maciej Spinkiewicz
© Wszystkie prawa zastrzeżone

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here